Czy opłaca się frankowiczom zawierać ugody z bankami? Ile można zyskać na ugodzie? Czym różni się ugoda od odfrankowienia kredytu? Jak wyliczyć różnicę? Jaki wpływ na frankowiczów ma WIBOR? Czy WIBOR pójdzie w górę? Co proponuje Komisja Nadzoru Finansowego frankowiczom?

 

Przeczytaj do końca ten artykuł, bo media o wielu rzeczach związanymi z ugodami milczą.

 

Banki proponują ugody frankowiczom

 

Kredyty hipoteczne indeksowane lub denominowane we frakach szwajcarskich były oferowane wiele lat temu i obecnie gros kredytobiorców jest mniej więcej w połowie spłacania zobowiązań. Kredyty te były kreowane przez banki niezgodnie z obowiązującymi przepisami i wielu klientów, którzy poszli do sądu walczyć o swoje uzyskało unieważnienie umowy frankowej.

Kredyty frankowe zawierały klauzule abuzywne, czyli postanowienia umowne, które są niedopuszczalne w obrocie cywilnoprawnym w stosunkach przedsiębiorca – konsument.

Frankowicze między innymi nie byli informowani o olbrzymim ryzyku związanym ze zmianą kursu waluty. Kiedy cena za franka szwajcarskiego przekroczyła cztery złote, to wówczas wielu frankowiczów postanowiło zawalczyć i odzyskać swoje pieniądze. Pierwsze pozwy  nie były zbyt owocne i wielu frankowiczów przegrywało w sądach. Cała sytuacja zmieniła się, kiedy w 2019 roku państwo Dziuba wygrali sprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko Reiffesen Bankowi. Śmiało można powiedzieć, że był to pierwszy i zasadniczy krok w walce z bankami.

 

Bank przegrywają i szukają ratunku

 

Banki po symbolicznej przegranej z państwem Dziubak, przeszły do defensywy. Zdecydowanie jeszcze daleko od zalania banków pozwami poszkodowanych frankowiczów, ale tendencja i dynamika napływających przeciwko nim pozwów nie pozostawia złudzeń – frankowicze przypuszczają pierwszy szturm i, używając terminologii wojskowej, już weszli na mury twierdzy.  A tak poważnie – co to oznacza. Pozwów jest coraz więcej i wciąż przybywa. Frankowicze zdecydowanie wygrywają od 2019 roku. Za ostatni rok statystyka wygląda tak, że ok.95% spraw wygrali frankowicze.

Banki zaczynają się obawiać, że sprawy przybiorą dla nich jeszcze gorszy obrót. I – powiedzmy to sobie szczerze – jest to strach uzasadniony. Wiele banków tworzy naprędce fundusze na rzecz przyszłych przegranych spraw.

Co robia banki dla frankowiczów?

 

Pytanie jest przewrotne, bo nie należy mieć złudzeń, banki problem frankowy odczytują wyłącznie jako problem finansowy dla siebie i nie ma co liczyć, że cały sektor bankowości przyzna się do winy i będzie chciał w jakikolwiek sposób naprawić szkody.

 

Obecnie banki mają kilka możliwości:

  • iść na wojnę z frankowiczami i procesować się w sądzie przez lata,
  • zawierać ugody według rekomendacji KNF
  • lub odfrankowiać kredyty.

Pierwsze rozwiązanie jest obecnie forsowane przez niemal wszystkie banki. Powód jest prosty, zwłoka zwyczajnie opłaca się bankom, ponieważ dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok, dopóty bank może swobodnie obracać kapitałem i zarabiać, dzięki czemu zminimalizuje straty przegranego procesu.

 

Kolejne dwa rozwiązania, to jest ugoda zawarta według rekomendacji KNF  i odfrankowienie, to działania mające na celu załatwienie sporu z frankowiczami polubownie i z korzyścią dla obu stron. Tylko czy aby na pewno dla obu?

 

Ugoda z frankowiczami na zasadach Komisji Nadzoru Finansowego

 

Późną jesienią 2020 roku KNF wydała zalecenie dla banków i frankowiczów, aby obie stron parły do zawarcia ugody. Ugoda taka, aby miała pełen walor niewzruszalności prawnej, to znaczy by nie było łatwo się z niej wycofać powinna być zawarta przed sądem powszechnym lub sądem polubownym przy KNF w Warszawie.

Problem jednak polega na tym, że KNF zarekomendował, by w ramach ugody kredyty zostały przewalutowane na złotówkowe, a wskaźnik LIBOR (koszt pożyczenia pieniądza w walucie obcej) został zastąpiony WIBORem (kosztem pożyczenia złotówki).

Wydaje się to być rozsądne, bo kredyt stanie się złotówkowy, więc zamiana LIBOR na WIBOR jest racjonalna. Ale trzeba pamiętać, że obecnie WIBOR jest najniższy od trzydziestu lat i wynosi 0,2%. Jednocześnie w Polsce jest coraz większa inflacja i wszystko wskazuje na to, że stopy procentowe, czyli WIBOR znacząco pójdzie w górę. Eksperci mówią o co najmniej 3%. Powiecie, że to nie dużo, ale dla przeciętnego Kowalskiego, który jest po dwunastu – piętnastu latach spłacania kredytu frankowego i zawrze ugodę, która oprze jego zadłużenie o wskaźnik WIBOR rata wzrośnie o ok. 200-350 zł na miesiąc (!). To daje już konkretne kwoty w perspektywie spłaty przez następne piętnaście lat. Dla przypomnienia dodajmy, że WIBOR w okresie największej popularności kredytów frankowych wynosił ok. 6,85%.

 

Odfrankowienie kredytu

 

Odfrannkowienie kredytu, to operacja, jaką teraz oferują banki w ramach tzw. ugód. Polega to na tym, że od obecnej raty kredytu, która składa się z:

  • kapitału,
  • LIBORu,
  • Oprocentowania,
  • Indeksacji,
  • I spreadu

Zostaje tylko do spłaty kapitał oraz LIBOR. Jest to opcja dużo bezpieczniejsza od propozycji KNF, tyle, tylko, że zysk będzie wręcz symboliczny.

Druga kwestia jest taka, że baki nie do końca grają tutaj fair play. Oferują często ugody opierając się na arbitralnie dobranym kursie ok. 3,15 – 3,70 PLN-CHF. Propozycja ugody, na co skarżą się klienci jest ważna kilka dni, a to nie pozwala na spokojne przemyślenie sytuacji i zważenie korzyści lub konsultacje z ekspertem.

Poza tym propozycje ugód składane przez banki są opatrzone klauzulą zrzeczenia się dalszych roszczeń od banku.

 

Czy warto iść do sądu o franki?

 

Dlaczego ugody nie są najlepszym wyjściem dla osób poszkodowanych przez banki. Ponieważ teść tych ugód jest podyktowana interesem banku, a nie klienta. Jeżeli ugody te były by naprawdę korzystne, to banki nie żądały by zrzeczenia się roszczeń i nie wyznaczały tak krótkich terminów na podjęcie decyzji.

Pójście do sądu oczywiście jest drogą nieco trudniejszą, jednak można wygrać dużo więcej niż w przypadku ugody. Po pierwsze, należy podkreślić, że z pomocą dobrej kancelarii frankowej jesteś w stanie wygrać sprawę, tak jak robi to już ponad 90% osób decydujących się na drogę sądową. Po wtóre, jeżeli kredyt zostanie unieważniony, to nie będziesz już płacił żadnych rat, a po trzecie, nie dajesz sobą manipulować przez banki, które działają tylko w imię zysku.

Podsumujmy – ugody są korzystne dla niewielu klientów, chyba, że banki zaczną traktować ich  poważnie i złożą naprawdę dobre dla obu stron propozycje. Decydując się obecnie na ugodę tracisz prawo do złożenia pozwu w przyszłości, ryzyko wzrostu WIBOR może spowodować, że na ugodzie nie tylko nie zyskasz, ale stracisz jeszcze więcej. Nie każdy otrzymuje od banku takie same propozycje ugody, więc banki dzielą klientów na lepszych i gorszych. Ale to Ty musisz zdecydować, czy chcesz złożyć pozew przeciwko bankowi o franki, czy wolisz zawrzeć ugodę.

 

Bezpłatna i niezobowiązująca analiza umowy CHF
Napisz!