Czym są kredyty frankowe? Od czego zaczął się ten problem? Jak rozpocząć walkę z bankiem? Podczas ostatniej Konferencji Frankowej przybliżaliśmy historie frankowiczów i nasze poglądy, jak można im pomóc.

 

Skąd wzięły się kredyty frankowe?

 

Historia kredytów indeksowanych i denominowanych do waluty obcej, powszechnie nazywanych kredytami frankowymi jest długa i sięga 2002 roku. Wtedy to bowiem znowelizowano ustawę – prawo dewizowe. Ustawodawca w ten sposób umożliwił zaciąganie kredytów, w tym kredytów hipotecznych powiązanych z innymi walutami, między innymi z frankiem szwajcarskim.

Tutaj trzeba dodać, że kredyty frankowe okazały się być niesłychanie opłacalne dla konsumentów. Po pierwsze były one zwyczajnie dużo łatwiej dostępne. Osoby nieposiadające zdolności kredytowej w złotówkach otrzymywały kredyt we frankach lub otrzymywały wyższy kredyt niż złotówkowy. Po wtóre z uwagi na różnice pomiędzy WIBOREM a LIBOREM kredyt ten był tańszy, a rata miesięczna niższa. Same banki chciały udzielać kredytów we frankach, bo w złotówkach zwyczajnie nie posiadały tak wielkich rezerw na udzielanie kredytów długoterminowych.

Następny etap, to lata 2004-2007, czyli niespotykany od czasów transformacji ustrojowej boom na mieszkania, a tym samym zapotrzebowanie konsumentów na kredyty hipoteczne.

Największym powodzeniem kredyty frankowe cieszyły się w 2008 roku, kiedy to stanowiły niemal 80% rynku kredytów hipotecznych w Polsce. Niecałe 20% kredytów było udzielanych, jako kredyty złotówkowe. Od 2009 roku widać wyraźnie, że trend się odwrócił i nagle kredyty indeksowane i denominowane straciły na popularności.

Należy wspomnieć, że kredyty frankowe występowały w całej Europie, nie jest to zjawisko wyłącznie „polskie”. Jednak największą popularnością cieszyły się one przede wszystkim na Węgrzech i w Polsce. Wynika to z faktu, że te społeczeństwa są ubogie i szukano tanich oraz, jak się wydawało wówczas, elastycznych rozwiązań do finansowania zakupu nieruchomości.

W 2011 roku Parlament uchwalił nową ustawę o kredycie hipotecznym i nową ustawę antyspreadową, co znaczyło, że umożliwiono spłatę kredytu hipotecznego w walucie jego zaciągnięcia, czyli de facto pozwolono na przewalutowanie kredytu.

Cała tragedia frankowiczów zaczęła się w tzw. Czarny Czwartek – 15 stycznia 2015 roku, kiedy to Bank Centralny Szwajcarii podjął decyzję o uwolnieniu cen waluty. W tym momencie kurs franka poszybował w górę. Wielu kredytobiorców było zaskoczonych, ponieważ w momencie zaciągania kredytów banki i ich pracownicy zapewniali, że frank szwajcarski jest walutą stabilną i tanią.

W 2015 roku weszła w życie ustawa o kredycie hipotecznym, ale ona niewiele zmieniła w sytuacji frankowiczów. Przełom nastąpił w 2019 roku, kiedy to przed Trybunałem Sprawiedliwości UE zapadł pierwszy wyrok dotyczący Dziubaków przeciwko Reiffeisen. Od tamtej pory widać wyraźnie, że sytuacja frankowiczów zaczyna się poprawiać. Jednakże nadal nie wszystko jest klarowne, a sądy powszechne mają mnóstwo wątpliwości interpretacyjnych. W 2020 roku Przewodniczący Rady KNF zgłasza publicznie pomysł, aby banki zawierały ugody z frankowiczami, jednak propozycja ta zupełnie nie znalazła akceptacji zarówno banków, jak i ich klientów. Powodem jest brak woli banków do zawarcia rzeczywistych ugód z poszanowaniem interesów poszkodowanych frankowiczów.

Nadal nie ma orzeczenia Sądu Najwyższego w przedmiotowej sprawie. SN od marca przekładał swoje posiedzenia. Ostatecznie Izba Cywilna zebrała się w pełnym składzie i nie podjęła żadnych kluczowych decyzji.  A więc walka trwa dalej.

 

Pułapki kredytów frankowych

 

Dlaczego kredyty frankowe są niekorzystne? Powodów, dlaczego swego czasu AK popularne kredyt indeksowane lub denominowane do waluty obcej są niekorzystne jest wiele. Przede wszystkim ich minusem jest to, że opierają się one o niekorzystne i nieczytelne mechanizmy przeliczania walut ze złotówek na frank  i z powrotem. Po wtóre, kredyty te są oparte o system ustalanie kursu walutowego przedstawianego w tak zwanych  tabelach kursowych poszczególnych banków. Wadą, czy raczej pułapką kredytów frankowych był zły lub niedostateczny proces informacji odnośnie ryzyka walutowego i całego mechanizmu działania produktów finansowych tego rodzaju. Samo ryzyko walutowe doprowadziło do sytuacji absurdalnych, a dla wielu frankowiczów niebezpiecznych, bowiem wraz ze spłatą kredytu, po zwiększeniu się kursu franka zadłużenie nie spadało, a wręcz rosło. Doprowadziło to do sytuacji, kiedy wysokość zadłużenia była równa lub nawet przewyższała wartość finansowanej i zabezpieczonej hipoteką nieruchomości.

 

Materializacja ryzyka kursu

 

Czy zastanawialiście się kiedyś, ile tak naprawdę stracili frankowicze? Z uwagi na wzrost kursu franka szwajcarskiego jest to średnio 2,40 zł na każdej pożyczonej złotówce. Tyle bowiem wynosi różnica pomiędzy kursem z 2007 roku, kiedy to frank był najtańszy (biorąc pod uwagę jedynie okres boomu na kredyty frankowe) a końcem 2019 roku. Taka jest skala ryzyka kursowego w oparciu o ceny NBP bez uwzględnienia spreadów i cen tabel kursowych.

 

Który bank udzielił najwięcej kredytów frankowych?

 

Powyższe pytanie nie jest precyzyjne, bowiem w latach największego boomu na udzielanie kredytów frankowych banków było znacznie, znacznie więcej. Wiele banków już nie istnieje, ponieważ doszło do fuzji lub przejęcia ich przez większe podmioty rynku finansowego. Obecnie największy portfel kredytów frankowych posiada bank PKO BP – ponad 21%, następny jest Bank Millenium, mBank, a stawkę zamyka Bank Ochrony Środowiska z udziałem nieprzekraczającym 1%. W sumie wartość szacuje się na 98 mld zł. Jednak nie jest to kwota ostateczna, bowiem opiewa ona na obecnie obsługiwaną sumę zadłużenia.

 

Czy NBP zaangażuje  się w pomoc frankowiczom?

 

Ewentualna pomoc NBP dla frankowiczów jest obecnie niepewna. Wszystko zależy od poziomu zaangażowania wszystkich podmiotów w procedurę zawierania ugód i przewalutowania kredytów. Jak wynika z dyskursu publicznego, póki co, żadna ze stron nie jest tym w pełni zainteresowana. Banki grają na zwłokę i nie chcą uruchamiać lawiny, która ruszy, jeżeli wstępne warunki ugodowe będą korzystne dla frankowiczów. Z kolei ci frankowicze, którzy już się odważyli i złożyli pozwy pragną zawalczyć o wszystko, a nie zadowalać się drobnym zwycięstwem, jakim będzie ugoda i przewalutowanie kredytów.

 

Bezpłatna i niezobowiązująca analiza umowy CHF
Napisz!