Czy opłaca się zawrzeć ugodę z bankiem? Jakie propozycje padają ze strony banków? Czy mediatorzy będą mieli ręce pełne pracy?

 

Komisja Nadzoru Finansowego naciska na banki oraz poszkodowanych frankowiczów, aby zawarli porozumienie. Już w grudniu 2020 roku Przewodniczący KNF – Jacek Jastrzębski wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że ugody, to jedyna szansa na szybkie i w miarę bezbolesne dla gospodarki zakończenie sporów frankowych.

Co jednak na to sami zainteresowani?

 

Komisja Nadzoru Finansowego szykuje się na oblężenie

 

Sąd polubowny przy KNF zwiera szeregi i zamierza zwiększyć potencjał mediatorów. KNF nadal stoi na stanowisku, że jedynie masowe ugody są rozwiązaniem dla frankowiczów i banków. Cel, trzeba przyznać jest szczytny, ale czy ma szansę powodzenia.

 

Moim zdaniem namawianie do mediacji jest dobrym działaniem KNF, jednak aby mediacja była owocna, obie strony muszą chcieć się porozumieć. Obecnie tej woli nie widać. Banki przystępują do mediacji bardzo niechętnie, natomiast frankowicze w ostatnim czasie mają swój dobry czas. Mediacja tak, ale do tego potrzebna jest duża świadomość i chęć zawarcia prawdziwej ugody po obu stronach – mówi dr Paweł Siejak, mediator przy Sądzie Okręgowym w Kielcach.

 

Banki nie chcą negocjować

 

Banki nadal nie są jeszcze pod ścianą i nie zamierzają składać broni. Oczywiście przegrywają ostatnio z frankowiczami, ale nadal lawina pozwów jest przed nimi. Jeszcze wielu frankowiczów zwleka z pozwaniem banku i zawalczeniem o swoje pieniądze. I to jest dla banków najlepsza wiadomość. Zwlekają, wiedzą, że jeżeli zaczęliby negocjować, to byłaby to oznaka słabości. Obecnie widać to wyraźnie, że zawarcie ugody banki proponują jedynie tym frankowiczom, którzy złożyli już pozwy. Co więcej, jak wskazuje wielu ekspertów, propozycje ugód są dalece nie do przyjęcia dla frankowiczów. Banki proponują przewalutowanie kredytu, tak jakby był on od początku złotówkowy z zastosowaniem WIBORU oraz marży, przy jednoczesnym zachowaniu oprocentowania ewentualnych nadpłat lub niedopłat.

 

Frankowicze idą do sądu

 

Nic nie wskazuje póki co, aby frankowicze chcieli podpisywać ugody z bankami. Wynika to z kilku czynników. Po pierwsze poszkodowani wyraźnie wygrywają z bankami w sądach. Orzecznictwo ostatniego roku nie pozostawia złudzeń, ok. 90% spraw jest wygranych. Po wtóre – banki proponują mało korzystne ugody (patrz wyżej). Po trzecie propozycja ugody jest składana wyłącznie tym poszkodowanym, którzy złożyli już pozew. I co najważniejsze, wyraźnie lekceważona jest instytucja i rola mediacji, jako narzędzia do wypracowania kompromisu akceptowalnego dla obu stron sporu.

 

Czy KNF odniesie sukces i pogodzi franowiczów z bankami – wątpliwe. Czy banki same zmądrzeją i zaczną kłaść na stół rozsądne i uczciwe propozycje ugód – tylko wtedy, kiedy liczba pozwów przeciwko nim wzrośnie. Czy frankowicze chcą mediować – pewnie by chcieli, ale banki muszą zacząć ich traktować jak równorzędnych partnerów, a nie jak ubogich krewnych.

Bezpłatna i niezobowiązująca analiza umowy CHF
Napisz!