Pytanie zadane w tytule jest przewrotne – oczywiście obecna sytuacja jest niespodziewana i zaskakująca dla wszystkich. Do tego wszystkiego dzięki Ustawodawcy niepewność prawna w Polsce eskaluje. Przepisy prawne w wielu dziedzinach życia, ale przede wszystkim w zakresie działalności zawodowej i przedsiębiorczej w dobie koronawirusa w Polsce zmieniają się z dnia na dzień. Jeszcze nie zaczęła funkcjonować pierwsza tarcza antykryzysowa, a rząd już ogłasza drugi wariant.

 

Na to wszystko nakładają się nakazy i zakazy zachowań ograniczające lub uniemożliwiające prowadzenie działalności gospodarczej. Szok, jakiego doznali przedsiębiorcy jest zupełny, a jednocześnie sytuacja ta nie jest w ogóle przez nich zawiniona. Wszystkim towarzyszy uczucie zawieszenia i braku pewności jutra. W takim momencie pytanie o obowiązujące przepisy dla przedsiębiorców jest całkowicie zasadne.

Przedsiębiorcy zastanawiają się, jak ratować swoje firmy i siebie przed bankructwem, ewentualnie przed wpadnięciem w spiralę długów, a jednocześnie nie do końca wiedzą, jak interpretować i stosować przepisy.

koronawirus biznes upada

Jak ratować firmę przed bankructwem?

 

Doskonałym instrumentem prawnym służącym ratowaniu przedsiębiorstwa przed bankructwem jest przeprowadzenie restrukturyzacji. Co ważne, instytucja ta dostała zielone światło w znowelizowanej ustawie o walce z koronawirusem (Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych  z dnia 7 kwietnia 2020 roku będzie zaliczane do postępowań pilnych – art. 14a), co oznacza, że wnioski o przeprowadzenie postępowania restrukturyzacyjnego będą procedowane przez sądy nawet w czasie pandemii, jako sprawy pilne.

Postępowanie restrukturyzacyjne oznacza obecnie dużo więcej, niż niegdysiejsze postępowanie naprawcze.

Ustawa z 2015 roku przewiduje, że można złożyć wniosek o przeprowadzenie postępowania w jednej z poniższych form:

  • postępowanie o zatwierdzenie układu (najbardziej przypominające dawne postępowanie naprawcze),
  • przyspieszone postępowanie układowe,
  • postępowanie układowe,
  • postępowanie sanacyjne.

Wyżej wymienione modele restrukturyzacji różnią się od siebie w zakresie formalnym, ale także i materialnym – każdy zainteresowany tym narzędziem przedsiębiorca powinien skonsultować się z ekspertem w tej dziedzinie, który to ekspert pomoże przeanalizować dokładnie sytuację prawną przedsiębiorstwa i podjąć odpowiednią decyzję. Warto przypomnieć, ze wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego składa, co do zasady, dłużnik, wtedy i tylko wtedy, gdy uzna, że jest zagrożony bankructwem lub utracił płynność finansową.

Uwaga, złożenie wniosku o przeprowadzenie postępowania restrukturyzacyjnego nie zwalnia zobowiązanego do tego dłużnika od złożenia wniosku o upadłość, jeżeli odrębne przepisy tak stanowią. Dopiero otwarcie postępowania przez sąd wyłącza wyżej opisany obowiązek.

Restrukturyzacja  oznacza naprawienie, czyli doprowadzenie przedsiębiorstwa do takiego stanu, aby było ono wypłacalne i funkcjonowało poprawnie. W normalnych warunkach funkcjonowania rynku i systemu sprawiedliwości – w tym przede wszystkim sądów gospodarczych – instytucja restrukturyzacji na podstawie ustawy  2015 roku jest jak najbardziej dobra i pożądana dla prawidłowego działania gospodarki rynkowej. W dobie kryzysu gospodarczego naturalnym jest, że spraw o upadłość i restrukturyzację przybywa. Sądownictwo siłą rzeczy stanie się jeszcze mniej wydajne, nawet przy wdrożeniu przepisów dających priorytet sprawom restrukturyzacyjnym. Przedsiębiorcy muszą działać szybko, a jednocześnie rozważnie w czasie pandemii i następnie w dobie kryzysu gospodarczego. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w momencie, kiedy przedsiębiorstwo jest dopiero zagrożone utratą płynności finansowej wdrożyć proces, który nazywamy restrukturyzacją pozasądową lub operacyjną.

 

Restrukturyzacja operacyjna – sprawne narzędzie ratowania przedsiębiorstwa w dobie kryzysu

 

Restrukturyzacja przedsiębiorstwa nie zawsze musi odbywać się w sądzie. Sprawny biznesman przy pomocy współpracowników lub z zapleczem ekspertów w tej dziedzinie może przeprowadzić plan naprawczy na własną rękę, który nie będzie aż tak sformalizowany.

Zalety restrukturyzacji pozasądowej:

  • szybkość
  • elastyczność
  • niski koszt.

Oczywiście ten model naprawczy jest dostępny dla każdego, ale nie każdy będzie umiał go samodzielnie przeprowadzić.

Na ten proces składa się cały szereg narzędzi prawnych i faktycznych, a ich katalog jest otwarty:

  • Redukcja produkcji lub ograniczenie świadczonych usług
  • Ograniczenie wynagrodzeń i premii
  • Ograniczenie umów o usługi zbędne dla funkcjonowania przedsiębiorstwa (catering, sale szkoleniowe, etc.)
  • Przejście pracowników w stan przestoju
  • Zwolnienia pracowników
  • Podejmowanie mediacji w sporach zamiast wikłanie się w sprawy sądowe (ugody z wierzycielami, renegocjacje warunków kontraktów)
  • Korzystanie z prolongat i systemów ratalnych dla świadczeń publicznoprawnych
  • Zawarcie porozumienia z bankami
  • Korzystanie z ulg i programów przewidzianych w specustawach
  • Korzystanie z pożyczek i innych źródeł finansowania przewidzianych dla przedsiębiorców w stanie kryzysu
  • Pomoc podmiotów doradczych

 

Wspólnym mianownikiem dla powyższych czynności jest doprowadzenie przedsiębiorstwa do stanu, gdy będzie ono znów wypłacalne i efektywne w działaniu.

 

Stan wyższej konieczności, jako okoliczność zmieniająca reguły gry

 

Stan gospodarki i przepisy, które pojawiły się w związku z koronawirusem mogą z całą pewnością być uznane za działalność siły wyższej (łac. vis maior), a w związku z tym ma zastosowanie art. 3571 KC. Minusem powoływania się przed sądem na stan wyższej konieczności, jako okoliczność, która z niezawinionej winy w sposób nadzwyczajny zmieniania stosunki gospodarcze, jest fakt, że każda sytuacja jest rozpoznawana indywidualnie. W każdej konkretnej sprawie, należy udowodnić, że niewykonanie umowy lub jej wadliwe spełnienie jest konsekwencją stanu siły wyższej, a zobowiązany przedsiębiorca nie miał możliwości przygotować się, aby zneutralizować jej działanie.

Powoływanie się na stan siły wyższej ma również sens w negocjacjach i mediacjach z partnerami biznesowymi, jednak w tym przypadku trzeba zdać się na ich dobrą wolę w uznaniu tej przesłanki.

 

Ogłoszenie upadłości w czasach pandemii koronawirusa

 

Upadłość, to instrument prawny polegający na ogłoszeniu bankructwa, ratuje on dłużnika w takim względzie, że zawiesza tytuły egzekucyjne, a po przeprowadzeniu postępowania upadłościowego upadły (o ile jest to osoba fizyczna) może wrócić na rynek i zacząć prowadzić działalność zarobkowo- zawodową od nowa, bez dawnych zobowiązań.

Trzeba jednak zauważyć, że stan pandemii nie zmienił zasady ogłaszania upadłości, nie zawiesił też obowiązku złożenia wniosku na podmiotach zobligowanych do tego na podstawie szczegółowych przepisów. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że na podstawie prawa upadłościowego z 2003 roku wniosek o upadłość może złożyć dłużnik, ale także i wierzyciel (art. 20 pr.up.). Przesłanką pozytywną jest utrata płynności finansowej przez dłużnika, a co za tym idzie, niemożność  regulowania zobowiązań (art. 11 pr.up.). Natomiast sam stan epidemii koronawirusa nie jest powodem do ogłaszania upadłości. Wcześniej należy się zastanowić, czy nie wdrożyć któregoś z modeli restrukturyzacyjnych. Jeżeli przedsiębiorca ma problem z oceną sytuacji i ryzyka, dobrze jest skonsultować swoje działanie z ekspertem.

Upadłość, niezależnie od sytuacji pandemii, podmiot zobligowany musi ogłosić w terminie 30 dni (art. 21 pr.up.).

Na koniec należy podkreślić, że stan epidemii, jest jedynie ekscesem, kryzysem – sam w sobie nie jest przesłanką do ogłoszenia upadłości. Natomiast przepisy regulujące prawo upadłościowe w dalszym ciągu funkcjonują, a terminy nie uległy zawieszeniu.

Niestety masowe upadanie przedsiębiorstw spowoduje z całą pewnością lawinę, z rynku odejdą gracze, którzy potrafią działać i mają ku temu predyspozycje. Z tego to powodu restrukturyzacja, nawet ta głęboka, wydaje się być dużo lepszym rozwiązaniem, ponieważ ratuje ona wielu przedsiębiorców i ukróci olbrzymie marnotrawstwo wiedzy i doświadczenia polskiego przedsiębiorcy.

 

 

Źródła:

  1. J. Witosz, Prawo upadłościowe. Komentarz, Wolters Kluwer Polska, Warszawa, 2017.
  2. Rzewuski, Wpływ epidemii COVID-19 na toczące się cywilne postępowania sądowe, Lex/el, 2020.
  3. Burda i in. Restrukturyzacja i upadłość. Zagadnienia praktyczne. Warszawa, 2018.

Wypełnij poniższy formularz aby otrzymać bezpłatną konsultację w kwestii restrukturyzacji!